Moje przemyślenia na temat urządzeń UMPC
Jeśli ktoś pamięta to otrzymałem do testów EasyNote XS od firmy Packard Bell. Po spędzeniu ponad tygodnia z nim doszedłem do wniosku, że jednak nie zrobię recenzji a skupie się na przemyśleniach samej koncepcji urządzeń UMPC. Po wyjęciu XS z pudełka napełniła mnie euforia. Śliczne, małe i solidne urządzenie. Problemy zaczęły się pojawiać w momencie, kiedy zacząłem z niego korzystać. Z każdym dniem uśmiech na twarzy mijał, aż do momentu, kiedy ten UMPC zaczął mnie bardziej denerwować niż cieszyć. Na początku zaczęła mi przeszkadzać myszka - mały touchpad o rozmiarach 1,5x1cm. Na początku stwierdziłem, że dam sobie parę dni na przyzwyczajenie, jak we wszystkim co nowe - trzeba się przyzwyczaić. Udało mi się przystosować? Nie. Od początku do końca touchpad był niewygodny - nie ma szans, żeby się do niego przyzwyczaić. W tym momencie pojawia się pierwsza wada urządzeń UMPC - na bardzo małej powierzchni, firmą chcą umieścić cała funkcjonalność PC/laptopa. EasyNote XS miał natywną rozdzielczość 640x... z możliwości interpolacji. Tu też: dam sobie czas i się przyzwyczaję. 1024x... po interpolacji przecież nie wygląda tak źle. No niestety: wygląda źle! Na szczęście, nowe UMPC które wchodzą na rynku zaczynają mieć standardowo 1024x... co mnie bardzo cieszy. Poniżej tej rozdzielczości w obecnych czasach naprawdę nie ma mowy o wygodnej pracy, zwłaszcza, że interpolowana rozdzielczość z czasem robi się uciążliwa. Waga UMPC robi też spore problemy. Niby właśnie o to w tym wszystkim chodzi. Ma być małe, lekkie i mobilne. Pojawia się jednak problem, kiedy chcemy położyć mini-laptopa na kolanach. Ekran jest cięższy od dolnych "bebechów" i cały UMPC przechyla się do tyłu i unosi klawiaturę. W tym momencie pisanie staje się niemożliwe. Oczywiście można trzymać jedną ręką UMPC a drugą pisać, ale gdzie tu wygoda. Bieganie i szukanie stołu też mija się trochę z celem. Jak byłem na konferencji TomTom w Amsterdamie, widziałem jedną osobę z eee PC 701 która miała ten samym problemem. Jedną ręką pisał a drugą trzymał UMPC na miejscu, bo w holu hotelu nie było żadnego stolika. Jestem bardzo wrażliwy na głośność wszelkich urządzeń. Tym cichsze tym lepsze. EasyNote XS na pewno nie miał cichego wiatraka. Generalnie był głośniejszy od mojego laptopa. Głośny wiatrak to nie tylko problem XS. Na początku roku spotkałem się ze Steve-em z UMPCportal i miałem okazję pobawić się różnymi UMPC. Wtedy również odnotowałem ten sam problem. Głośne chłodzenie. Najgorsze w tego typu urządzeniach to dysk. Jeśli to SSD to nie ma większego problemu prócz pojemności. Jeśli jednak producent umieści zwykły HDD to mamy spory problem. Prędkość 1.8" dysków jest bardzo mała i wiadomo: nie ważne jak szybki mamy procesor i ile mamy pamięci RAM. Jeśli procesor musi czekać na dane z dysku, to niestety mamy spory problem z komfortem pracy. EasyNote XS miał bardzo wolny dysk i to spowodowało, że dość szybko straciłem nim zainteresowanie. System za długo się uruchamiał, programy tak samo. Nawet po uruchomieniu aplikacji brakowało tej prędkości/płynności. 1GB RAM w niczym nie pomagał ponieważ programy cały czas zapisują i odczytują dane z dysku. To, co uważam za trafione w takich UMPC to konstrukcja. VIA wpadła na genialny pomysłu z tą przerwą pod ekranem. Na zdjęciach wygląda to brzydko i dziwnie, ale w rzeczywistości nie jest źle. Wygoda w trzymaniu EasyNote XS w dłoni jest świetna. Nie rozumiem, dlaczego nowa konstrukcja OpenBook nie ma tej szpary. Teraz konstrukcja przypomina zwykłego laptopa. Firmy jeszcze nie mają pojęcia co chcą zrobić i błądzą, próbują rożne kombinacje z nadzieją, że wpadną na coś ciekawego. Jak na razie obserwuje, że jedyne co robią to zmniejszenie obudowy zwyczajnego laptopa - to wszystko. Konstrukcja EasyNote/CloudBook zmierzała w dobrym kierunku. Firmy muszą uważać na to co umieszczają w takich obudowach. Szybkie dyski to klucz do sukcesu. Moc obliczeniowa jest, ale jeśli dane nie są w stanie dotrzeć do procesora wystarczająco szybko to wszystko będzie działać jak by bardzo chciało, ale nie mogło. Kto skorzysta najwięcej z takich urządzeń? Dziennikarze, pisarze i dzieci. Dziennikarze i pisarze, ponieważ nie ważne gdzie by nie byli mogli by usiąść i popracować. Wysłać swoją twórczość do odpowiednich osób, posłuchać muzyki, obejrzeć film w samolocie itp. Dzieci, ponieważ rozmiary UMPC a raczej mini-laptopów są dla nich idealne. Dodatkowo cena jest stosunkowo niska a wytrzymałość konstrukcji jest bardzo wysoka. Zdecydowanie nie widzę sensu w umieszczaniu Windows XP czy Vista na UMPC. Powinno się instalować okrojone wersję systemów: tak jak to robi Asus. Windows Mobile 7 również nadawał by się idealnie. Obecnie WM 6.1 ma większą funkcjonalność niż Linuksowa dystrybucja w eee PC. Ilość oprogramowania pod Windows Mobile jest ogromna. Jeśli Microsoft rozwinie WM7 w odpowiednim kierunku uważam, że to co Qualcomm powiedział o przyszłości nowego mobilnego systemu jest trafiona.
Tagi: moje przemyślenia temat urządzeń umpc
2008-06-09 03:00:29 / źródło pda.pl
Podobne artykuły:
Napędy SSD w urządzeniach GPS Sanyo 2008-06-09 03:00:29
...dzenia do nawigacji satelitarnej, w których zamiast twardych dysków lub płyt DVD, zastosowano napędy SSD. Artykuł pochodzi ze strony: Gadżetomania.pl - blog o gadżetach, Tagi: gadżety, nowinki[...]
KANAŁ RSS